Blog > Komentarze do wpisu

Dzień VI. Dziewictwo a dziewiczość

"Dziewiczość osoby oznacza, że jest ona panią samej siebie i nie należy do nikogo prócz Boga-Stwórcy. Dziewictwo akcentuje jeszcze mocniej tę przynależność do Boga; to, co było stanem natury, staje się przedmiotem woli, przedmiotem świadomego wyboru i decyzji."" [s.225]

To już zupełnie zapomniana wartość. Dziewictwo. Najpierw jest dziewiczość – to, jakimi nas Bóg stworzył. A dziewictwo – to oznaka wyboru drogi razem z Bogiem. Nie dotyczy błony dziewiczej, ale postawy życiowej. Natura chce płodności. Człowiek może wybrać Boga. Czy to ma jeszcze sens? Pytanie na nasze czasy. Teraz przecież najlepiej, jeśli się żyje zgodnie z naturą. Ale człowiek ma dwie natury. A właściwie jedną. Jest przede wszystkim osobą, jest zdolny do miłości. A może to wyrażać w ciele i w duchu. Ale jest powołany do wieczności.

"To wyłączne i całkowite oddanie sie Bogu jest owocem procesu duchowego, który pod wpływem łaski dokonuje się wewnątrz osoby. Stanowi ono istotę dziewictwa; dziewictwo to miłość oblubieńcza zwrócona ku samemu Bogu." [s.225]

Co można jeszcze do tego zapisu dodać. Istnieje taka droga. Istnieje taka możliwość. Oczywiście, jeśli to ma być miłość oblubieńcza, potrzebne jest obustronne zainteresowanie. Człowiek musi chcieć i Bóg również.

Czy potrafisz wyobrazić sobie swoją drogę jedynie z Bogiem? To ważne pytanie i ważne ćwiczenie duchowe. Przecież nawet jeśli ktoś wybiera rodzinę, to ślub bierze tylko do śmierci. A potem może zostać sam. A właściwie nie sam, ale z Bogiem. Ćwicz.

środa, 21 kwietnia 2010, prorekolekcje